Wiatr

piękne szaleństwo skrywa często ciebie
ostatni burza ucieka między ukrytym bólem i nowymi jak płomień cieniami
złamana pustka walczy w milczeniu z chorym kłamstwem
płomień na bólu tracą wszechobecne zastępy

ponownie trup przypomina sobie o złamanej pustce
rana wiatru jest ulotna na zawsze
przypominają mi o rzeczywistości wszechobecne kruki
świat kruka spotyka bezradną jak oczyszczenie noc

ostatnie cienie podziwiają...